Google+

TOAST ZA GRUZJE

Dodaj komentarz

Gruzja. Kraj, w którym zakochałam się po lekturze Imperium Ryszarda Kapuścińskiego. Od tamtej pory tli się we mnie chęć odwiedzenia tego kraju, poznania ludzi, którzy wznoszą toasty za swój kraj, za powodzenie, za przyszłe szczęśliwe chwile.Dzisiejsza Gruzja jest pod ostrzałem wojsk rosyjskich. Dlaczego? Podobno dla utrzymania pokoju w Osetii Południowej. Ale jak wierzyć tłumaczeniom Rosjan, gdy zbrojnie wkraczają na teren innego kraju? Jak wierzyć, skoro Gruzja pokojowo odłączyła się od imperium ZSSR? Jak wierzyć komuś, kto ma taką przewagę militarną nad małymi republikami Starego Kontynentu.

800px-Gruzja

Chciałabym na własne oczy zobaczyć górzysty kraj, który do tej pory jest dla mnie rozciągnięty na białych kartach książki:

„Kto trafił do Gruzji, musi spłacić daninę tutejszym obyczajom. Kto tu trafi, będzie wprowadzony w rytuał biesiady, która dla Gruzina jest smakiem życia. Gruzin ucztuje przy każdej okazji. Jego pociąg do biesiady nie wynika z próżniactwa czy beztroski. Mało widziałem narodów równie pracowitych jak oni. Mało chłopów tak dbających o swoje pola, o każdy krzew winnicy. Ale Gruzin, który buduje fabryki, studiuje na politechnice i prowadzi odrzutowiec, pozostaje jednocześnie dziedzicem swojej tradycji. Zachowuje on szacunek dla przeszłości, dla przodków, dla jasnych stron dnia wczorajszego.

Gruzin lubi, żeby jego dzień pracy i trosk został zamknięty pogodnym akcentem. Żeby jakiś uroczysty moment nadał temu dniu wartość przeżycia i utrwalił go w pamięci. Żaden dzień nie powtórzy się dwa razy i dlatego każdy z osobna trzeba czcić jak święto, jak wydarzenie. I Gruzin oddaje się temu obrzędowi całym sobą. Oczyszcza się, odnajduje swoją pełnię. […]

Stół jest ogniskiem przyjaźni. Człowiek może istnieć tylko wśród przyjaciół. Największą karą dla Gruzina jest skazać go na samotność. Odcięty od innych, czuje się zagrożony, traci grunt pod nogami. Dopiero w gronie przyjaciół jest znowu sobą. Staje się na powrót elementem całości, gałęzią wyrastającą z pnia. Przyjaźń jest warunkiem życia i dlatego trzeba ją umacniać. Przyjaźń umacnia demonstracja. Stół jest okazją demonstrowania przyjaźni.[…]

Za stołem wolno rozmawiać, ale z zachowaniem reguły obrządku. […] Można mówić, jak się dostanie głos. Ale i wtedy jest to mówienie specjalne: mówienie w formie toastu.”

Czy uda się jeszcze zobaczyć Gruzinów biesiadujących, wygłaszających toasty? Raczej nie dzisiejszego wieczora. Dziś mieszkańcy tego małego kraju będą tulić do siebie członków rodziny i szeptać modlitwy i pokój. Dziś popłyną lamenty oraz łzy, bo część z tych osób zostanie samotna. Dziś za nieszczęścia nie odpowie nikt, bo politycy nie słuchają Gruzinów, a jedynie popadają w słowotok usypiający opinię publiczną. Nikt jednak nie podejmie działań obronnych, a na pewno nie zrobią tego mocarstwa podobne Stanom Zjednoczonym, które mają fizyczną możliwość przeciwstawienia się Federacji Rosyjskiej.

Patrzę w szklany ekran i słyszę słowa Donalda Tuska: „Świat znalazł się w kłopotliwej sytuacji…” Owszem, kłopotliwe jest postępowanie zgodne z etyką i przeciwne własnemu interesowi. Rozpoczęte igrzyska olimpijskie nie przerywają wojen. Rycerze i herosi odeszli gdzieś w starożytności czy średniowieczu. Sojusznicy z papieru stają się w rzeczywistości widownią komentującą wydarzenia. Na scenę nie wchodzi nikt.

Historia lubi się powtarzać. Nie ze swej złośliwości, ale dlatego, że rządzą nią ludzie stojący u władzy. Z tego samego powodu nikłe są szanse, że Wielcy Mocarze odpowiedzą za rządzę posiadania, chęć zdobycia sławy – choćby miała być ona zła,  za grzechy zaniechania, kiedy nastawał czas działania. Kto oskarży Putina i Miedwiediewa za Gruzję? Kto skaże Busha za Irak? Kto osądzi władców Chin za sytuację w Tybecie? Nie pomagają protesty szarych ludzi, a i ci, nie widząc odzewu, z czasem popadają w stan odrętwienia i zniechęcenia.

Gruzja nie zakończy dziś dnia pomyślnym toastem. Za wszystkich tych ludzi, dla których najważniejsza jest przyjaźń i pokój, za wszystkich tych, którzy są samotni, za tych, którzy zamiast przy stole usiądą w wozach bojowych, samolotach ćwiczebnych, w okopach… wznoszę dziś toast: za Gruzję, za wolność, za szczęśliwy jutrzejszy dzień.

Iwona Zając

Użyłam zdjęcia z Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Gruzja.png#filelinks

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Google Translate

  • 81,792 VISIT

Archiwum

%d blogerów lubi to: