Google+

DZIKA AFRYKA – PORA RAJD ZACZAC

6

22 października 2016 - autor: SABATOWKA

dscf0804

Paweł zorientowany we wszystkim informuje nas co do najbliższej przyszłości, a ona wcale nie rysuje się najlepiej:

– Pójdziecie teraz do Country Club’u przebrać się.  I nie miej takiej miny, Country Club to po prostu wiejska klubo-kawiarnia i tyle.

dscf0798 dscf0801

Mijamy wypasione pole golfowe, gdzie biało odziani klienci ćwiczą uderzenia kijami i w milczeniu wchodzimy do klubowej łazienki. Mimo mycia i pastowania moje buty i czapsy zachowały zapach Akcji i teraz wyjęte z torby roztaczają wokół specyficzny aromat nadający pomieszczeniu nowy charakter. Przebieramy się nerwowo starając się zajmować jak najmniej miejsca. W dużej sali jadalnej Julie-Ann (Organizatorka) odczytuje Regulamin.

img_3950

– Nasze konie nie są szkółkowymi końmi…- zaczyna.

Pod Regulaminem należy się podpisać i zaznaczyć poziom umiejętności jeździeckich.

– Pisz zaawansowana – podsuwa uprzejmie Paweł.

– Chyba w lata – syczę w odpowiedzi.

img_3956

W milczeniu udajemy się do stajni. Mnie przypada nieduży, garbonosy, gniady Reign. Tak mówiąc prawdę urody jest nienachalnej. Mimo to nasz przewodnik Ashley prowadząc mnie do konia stwierdza:

 – Masz szczęście.

Siodła mają wysokie łęki, zapinają się podobnie jak westowe, wyścielone są miękkim futerkiem. Gdy tylko dotykam uwiązu obok materializuje się rudowłosa piękność o figurze Miss RPA.

– Jestem, aby Ci pomóc – stwierdza z uśmiechem.

Wprawnie podciąga popręgi i wyprowadza Reign’a z ogrodzenia. Ona też powtarza:

– Masz szczęście, on zrobi wszystko, o co go poprosisz.

img_3966

Najpierw ładujemy konie na prom. Stoją dość ciasno, więc czasem wybuchają między nimi sprzeczki, ale łatwo je załagodzić. Przepływamy rzekę, wskakujemy na siodła i po kilkudziesięciu metrach znajdujemy się nad oceanem.

img_3972

img_3973

Ashley nie bawiąc się w długie ceregiele unosi do góry rękę:

– Gotowi na pierwszy galop? – pyta i już ruszamy.

dscf0808

Z prawej strony załamują się lśniące w słońcu fale Oceanu Indyjskiego, z lewej rozciągają się zielone wzgórza, a przed nami długa, piaszczysta plaża. Delikatna bryza chłodzi twarz, a bryzgi słonej wody moczą nas i konie.

Reign jest wspaniały. Bez wahania galopuje po liżących piasek falach, słucha najlżejszego dotknięcia wodzy lub obcasa. Rzeczywiście mam szczęście! Obok mnie miga uśmiechnięta buzia Pauliny lub NzM na swoim gniadym Try’u. W pewnym momencie Ashley wskazuje na wodę:

 – Whale!  – i rzeczywiście pióropusz wody potwierdza obecność wieloryba.

img_3970

Od tej pory często będziemy je widywać wyskakujące wysoko w górę, wzbijające fontanny wody uderzeniami ogona. Tak docieramy do hotelu Trennerys. Nasze bagaże już czekają w domkach, ale zanim się rozejdziemy Ali zdobywa się na odwagę i przedstawia siebie, Martina, Justine i Angelę. Tak się poznajemy. Jeszcze tylko ściągnąć mokre ubranie i można udać się do jadalni. To dzień owoców morza i wszystkie ich rodzaje są obecne na stołach. Że nie wspomnę o właściwych dniach, sałatkach i deserze!

dscn6987a

Advertisements

6 thoughts on “DZIKA AFRYKA – PORA RAJD ZACZAC

  1. goldenbrown pisze:

    Rajd w takich okolicznościach to sama frajda:)

  2. maszynagocha pisze:

    Wspaniały odpoczynek, aż Wam zazdroszczę. Fajnej zabawy życzę. Piękne zdjęcia. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Google Translate

  • 80,338 VISIT

Archiwum

MAPS

%d blogerów lubi to: