Google+

WEEKEND DERBY – WARSZAWA

Dodaj komentarz

8 lipca 2016 - autor: SABATOWKA

Tymczasem w Warszawie wiele się działo.

DSC_2110

Pierwsza sobota lipca. Panowie wkładają garnitury, panie wdziewają suknie, malują paznokcie, a makijażem zasłaniają opaleniznę z sianokosów. Spotykają się najpierw na Zwyczajnym Walnym Zebraniu Członków Związku, na którym debatują o sytuacji hodowlanej, by następnie, wieczorową porą udać się na bankiet i tam nadal dyskutować, wymieniać informacje a to o klaczach, a to o ich potomstwie, ogierach, sianie, kiszonce, wygranych, przegranych, itp., itd. Do wieczornego spotkania dołączają trenerzy, właściciele i inne osoby związane ze środowiskiem wyścigowym.

Pamiętam, jak kilka lat temu, na podobnym spotkaniu Pan Prezes Michał Wojnarowski witał przybyłych w Pałacu Juliana Ursyna Niemcewicza – Siedzibie Rektora Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Tegoroczny wieczór niespodziewanie został przeniesiony do Restauracji Pod Podkową związanej z wyścigami przez właścicieli – Państwa Siwoniów. I choć to nie Rektorat SGGW, koński duch i tak rozgościł się wśród przybyłych.

W tym roku przedderbowa sobota osiągnęła wymiar historyczny. Mianowicie pierwszy i wieloletni Prezes Związku – Pan Michał Wojnarowski – postanowił odejść na emeryturę. Nie do końca udało Mu się „wymiksować” od obowiązków, jako że został Prezesem Honorowym, ale na pewno podzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z nowo wybranym Prezesem – Panem Pawłem Gocłowskim. Niewątpliwie przed Panem Gocłowskim stoi trudne zadanie podniesienia w dobie dobrych zmian rangi polskiej hodowli na arenie krajowej i międzynarodowej, ale przecież cuda się zdarzają. A że Warszawa nad Wisłą, ty bardziej na cud liczyć można.

Cała historia Polskiego Związki Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej nie była dotąd usłana różami, mimo to nasze konie odnosiły większe i mniejsze sukcesy. Ciekawym proponuję sięgnięcie do rysu historycznego zamieszczonego na stronie Związku, która pomoże zrozumieć potrzebę prowadzenia poważnej polityki hodowlanej i odtworzenia dobrych zasobów genetycznych, w celu rozwoju naszej hodowli koni pełnej krwi: http://www.folbluty.org/hist.php . To długofalowe przedsięwzięcia, które w finale mają doprowadzić folbluta do wspaniałych zwycięstw, np. w Derby.

DSC_2133

W pierwszą niedzielę lipca koń odbywa trasę ze stajni wyścigowej na tor tylko raz w życiu. Trzy lata wcześniej chadzał u boku matki i dokazywał z rówieśnikami, potem przyszedł czas treningu – nieodłącznej części hodowli. Koń pracował i robił to, do czego jest stworzony – biegał.

Półtora roku wysiłku i niektóre, najlepsze z rocznika, dostąpiły zaszczytu uczestniczenia w Derby. Drogę do tego wyścigu można odbyć tylko raz. Drugiej szansy nie ma. Może dlatego gonitwa o Nagrodę Prezydenta RP wzbudza tak wiele emocji.

W tym sezonie najlepszym z rocznika okazał się faworyt Caccini (American Post – Courances po Simon du Dessert) trenowany przez Adama Wyrzyka, z dżokejem Lukaskiem w siodle.

Równie duże emocje towarzyszyły odbiorze nagrody, bowiem trener zwycięskiego konia odmówił przyjęcia gratulacji w proteście przeciw „dobrej zmianie” niszczącej stadniny arabskie.

Różnie to bywa między hodowcami folblutów i arabów, ale był to piękny gest solidarności.

Ma Pan cohones, Panie Trenerze!

DSC_2104

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Google Translate

  • 84,623 VISIT

MOST POPULAR

Archiwum

%d blogerów lubi to: