Google+

KIEDY DORASTA SYN…

Dodaj komentarz

8 sierpnia 2015 - autor: MIŚKA

DSC_2369 (Kopiowanie)

Przedszkole sprawia, że czujemy się rodzicami małych dzieci. Nieważne, czy bawią tam pierwszy, trzeci, czwarty – lub jak w przypadku naszej pociechy – piąty rok. Przedszkole to przedszkole i tyle. Myślałam, że szkoła będzie tym etapem, który uzmysłowi nam, jak stare mamy dziecko, a w związku z tym, jacy starzy sami jesteśmy. Ale też nie. Cios padł niespodziewanie.

DSC_2334 (Kopiowanie)

Pewnego pięknego dnia Małż stwierdził, że jedzie z Kuśmidronem w Tatry. Tatry – dobre sobie. Nie ma sprawy. Byliśmy już na Rusinowej, Gubałówce, kolejką na Kasprowym Wierchu. Zagościliśmy też w Karkonoszach zdobywając Śnieżkę i wchodząc na Chojnik. Tyle, że tym razem miała być to męska wyprawa.

Tu pojawił się pewien niepokój. Jak to tak – bez mamy…? Kto odpowiednio nakarmi, wyszykuje na szlak, sprawdzi obecność kataru? Ale Małż w chodzeniu po górach jest zaprawiony i ma o tym lepsze pojęcie. Niech więc im będzie. Polezą w jakieś dolinki, albo wjadą na Kasprowy. Wielkie mi coś!

DSC_2313 (Kopiowanie)

DSC_2316 (Kopiowanie)

DSC_2327 (Kopiowanie)

DSC_2337 (Kopiowanie)

DSC_2350 (Kopiowanie)

DSC_2351 (Kopiowanie)

DSC_2362 (Kopiowanie)

DSCN0849 (Kopiowanie)

Kolejka owszem, była. Synuś wjechał na Kasprowy żeby z niego zejść pod Karb, do Czarnego Stawu Gąsienicowego, przez Murowaniec i Dolinę Jaworzynki do Kuźnic. Nie wierzyłam, że będzie miał siłę ruszyć się następnego dnia, zwłaszcza, że Książę Pan Małż chciał uderzyć z samego rana na Rysy zostawiając małoletniego Księciunia pod opieką Pań Matek Teściowej i Chrzestnej. Jednak Kusmix wstał i oświadczył, że chce iść w góry, a w ogóle to świetnie się czuje i nic go nie boli.

DSC_2372 (Kopiowanie)

DSC_2410 (Kopiowanie)

DSC_2383 (Kopiowanie)

DSC_2429 (Kopiowanie)

DSC_2384 (Kopiowanie)

No i poszli – tym razem niżej, bo Drogą pod Reglami do Doliny Strążyskiej przez Jaskinię Dziurę i Siklawicę, potem pod Sarnią Skałę i do Doliny Białego. Kiedy zapytałam, jak się czują oraz jak się idzie, usłyszałam: „świetnie”. I to właśnie owo „świetnie” sprawiło, że poczułam nagły przyrost siwych włosów, zmarszczek i lat na karku. Mój syn pojechał z ojcem w Tatry, chodzi po górach, nie czuje zmęczenia i podrywa rudą kelnerkę pracującą w Bąkowej Zohylinie (skąd inąd pozdrawiam). Mam stare dziecko. Jestem stara. Ot, wniosek końcowy.

DSC_2358 (Kopiowanie)

Dobrze, że następnym razem w Tatry wyjeżdżamy wszyscy razem oraz że Księżniczka Trutka jest jeszcze małą przedszkolanką i nie lubi dużo chodzić. Nadzieja na gwałtowne odmłodnienie jest!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Google Translate

  • 80,338 VISIT

Archiwum

MAPS

%d blogerów lubi to: