Google+

GALOPEM PRZEZ PIASKI I KAMIENIE

9

13 marca 2015 - autor: SABATOWKA

DSCN5829

Noc spędzamy w wygodnym berberyjskim namiocie. Adam obiecywał jedno wiaderko wody na dobę i noclegi w maleńkich namiocikach na kamienistej pustyni, a tu proszę, taki luksus!

Na śniadanie kawa, owoce, świeżo upieczone placuszki z miodem i dżemami.

Pierwsze, co zawsze robimy po śniadaniu (w tym czasie nasze wierzchowce też mają śniadanie – gnieciony jęczmień i siano z lucerny), to poimy konie. One znają rozkład dnia, wiedzą, że następna woda będzie za dwanaście godzin, dlatego tłoczą się i rozpychają przy wiadrach i korytach napełnianych przez przewodników i długo celebrują picie.

DSCN5872

Jedziemy kamienistą pustynią. To tylko duże pole wyłożone aż po horyzont kamieniami, ale jakże piękne. Abdul widzi mój zachwyt i poświadcza:

– Tak, pustynia jest piękna, zwłaszcza rano i wieczorem.

DSCN5851

DSCN5853 DSCN5859

Dojeżdżamy do górskiej przełęczy, słońce odbija się od skał tysiącem iskier, słychać tylko wiatr i zwielokrotniony echem stukot kopyt. Przełęcz pokonujemy na piechotę. Konie stąpają pewnie nie potykając się ani razu. My często.

DSCN5861

DSCN5869

W południe – sjesta. Rozchodzimy się w poszukiwaniu marnych krzaczków, do których przywiązujemy wierzchowce. Przewodnicy rozkładają koce, zasiadamy do sałatek i chleba. Jak tu siedzieć na tak zupełnie płaskim podłożu? Na boku źle, po turecku – długo nie wytrzymujemy, na brzuchu – nie da się jeść. Zauważam kątem oka spojrzenie Maćka wbite z zachwytem w Marzenkę. To cudowne, prawda? Po tylu latach…

– Fascynujące! – mówi Maciek – Deseń na plecach Marzenki wygląda jak histologiczny preparat wątroby!

Jedną z deprymujących rzeczy jaką musi znosić żona weterynarza jest jego fachowa wiedza. Ale na plecach rzeczywiście… – zraziki wątrobowe.

W miejscu gdzie podłoże jest mniej kamieniste a bardziej piaszczyste przewodnicy ustawiają nas w szeregu. Będziemy galopować tyralierą! Ogier Abdula wcale nie jest tym zachwycony i urządza małe rodeo.  Mija kilka chwil i – jalla! – jedziemy! Odkrywam, że Asta ma kapitalne przyspieszenie. Asta, która pogardliwie odnosiła się do moich prób przekupstwa jabłkami oraz krakersami, teraz parska radośnie i jest moją najlepszą kumpelą.

– Twoja klacz lubi pogalopować  – potwierdza Ahmed.

DSCN5876

DSCN5886

Dojeżdżamy do piaszczystych wydm. Tu kręcą wszystkie filmy, w których wędrowcy konają z pragnienia wśród bezmiaru piasków Sahary. Tak naprawdę to niewielki obszar. Wiatr wciąż na nowo maluje na nich wzory morskich fal. Przewodnicy namawiają nas do grupowego zdjęcia, ustawiają i pstrykają bez końca. I oto my – doborowa jedenastka.

DSCN5877

DSCN5879

Dojeżdżamy do miejsca popasu. To kemping, są prysznice, sauna i basen. Woda w basenie zimna, ale dzielnie się kąpiemy.

DSCN5896

DSCN5833

DSCN5892

Rano mijamy wsie zamieszkałe głównie przez ludność arabską. Gośka oczywiście czytała sporo na ten temat, ale chce uzupełnić wiedzę:

– Powiedz mi – zatrzymuje Brahima – jaka jest różnica między ornamentami na szatach kobiet arabskich i berberyjskich?

– Ornamenty? – stęka przerażony Brahim. – no… są…

– To wiem, ale nie mogą być to wzory zwierzęce i kwiatowe. A chyba zauważyłam kwiatowe… – przygważdża nieszczęśnika Gośka.

Oczy Brahima robią się już naprawdę duże.

– Te ornamenty, wiesz, służą do ozdoby – stwierdza odkrywczo i już go nie ma.

Tymczasem przy stole toczy się zajadła dyskusja. Druga Gosia, osaczona przez resztę rajdowiczów broni swojego zawodu.

– Mamy procedury! – twierdzi desperacko.

– Ale wyroki sądów są niesprawiedliwe i już – okopuje się na swoich stanowiskach reszta.

Świadoma zdania pacjentów na temat niektórych etapów leczenia kanałowego, próbuję zepchnąć dyskusję na tory inne niż zawodowe. Udaje się. W pokoju rozchodzimy się do namiotów.

DSCN5910

Allach jest wielki! Wszyscy są zadowoleni, tylko Adam narzeka. Marzy mu się burza piaskowa. Nie musi być duża, wystarczy taka malutka, zupełnie zwyczajna. Reszta jakoś wcale nie jest przekonana, ale kto wie… Wszystko w ręku Allacha…

DSCN5893

Advertisements

9 thoughts on “GALOPEM PRZEZ PIASKI I KAMIENIE

  1. Jaki czad! Ja też tak chcę! Maroko marzy mi się od dłuższego czasu, ale jakoś ciągle odkładam wyjazd…

  2. wojtek ,,JUNIOR" pisze:

    . . .Sahara,czy Afryka są przereklamowane !!!, jak by ktoś powiedział że tam będę to bym go nazwał „psycholem”. To jest osiągalne. Mając prawie 62 latka w doborowym towarzystwie tam byłem,pustynną burze przeżyłem i dzięki namowom towarzyszy zaliczę Kaukaz Wysoki . . . .

  3. Grand Mader pisze:

    Scena między małżonkami bardzo prawdziwa. Uśmiałam się 😀

  4. Ada Tołpa pisze:

    Pustynia potrafi nauczyć prawdziwego życia – jak każde warunki, które obdzierają człowieka z wygód i doczesnych problemów, nieistotnych dla natury 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Google Translate

  • 80,338 VISIT

Archiwum

MAPS

%d blogerów lubi to: